Podziękowania

Wiecie, tegoroczny Falkon okazał się bardzo miłym konwentem. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie dyskusja „Błędy i wypaczenia I edycji Poza Czasem”. Ci z Was, którzy przybyli z nami porozmawiać mieli do powiedzenia wiele naprawdę ciekawych rzeczy. Ba – nie wątpię, że Wasze opinie będą miały wpływ na ostatecznych kształt PC2ed (zwłaszcza, gdy idzie o pewne elementy mechaniki).

Chciałem w tym miejscu bardzo gorąco podziękować tym wszystkim, którzy pojawili się na naszych prelekcjach i zechcieli podzielić się ich doświadczeniami z Poza Czasem. Do zobaczenia na innych konwentach!  :-)

Ano właśnie… Jakoś mnie tak naszło (chyba się starzeję) i przyszło mi do głowy, że może warto by zrobić, coś, o czym często my – światek „eRPGowy” – zapominamy. Może warto podziękować tym wszystkim, dzięki którym możemy w Polsce w ogóle mówić o jakimkolwiek polskim „eRPGowym” światku. Oto więc moje podziękowania. Wiem, trochę nudne, trochę patetyczne i zupełnie nie na temat, ale cóż.. naszło mnie…


Nie wiem, jak zaczynaliście przygodę z RPG, ale mi początki na zawsze kojarzyć się będą z biuściastymi panienkami w skąpych zbrojach, spoglądającymi na mnie z okładek pierwszych numerów Magii i Miecza. No dobrze, może poza panienkami pojawiały się tam smoki i rycerze, ale jakoś tak seksowne wojowniczki  bardziej zapadły mi w pamięć. ;-) MiM miał tysiąc wad, zaś z wiekiem (i MiMa i moim) ów tysiąc zdawał się rozrastać do coraz to większych liczb. Ale co z tego? To było wspaniałe pismo, poświęcone naszemu hobby. Panie i panowie redaktorzy, którzy przewinęliście się na łamach „Magii i Miecza” – strasznie, strasznie dziękuję Wam za długie godziny spędzone nad artykułami, za „Krainę Goblinów”, za „Thruda Barbarzyńcę”, za setki pomysłów, przygód i recenzji. Po dziś dzień czuję autentyczny smutek, gdy myślę, o tym, że „Magii i Miecza” już nie ma. A gdy czasem sięgnę po jakiś stary egzemplarz (trzymam je skrzętnie w szafie, bo jakoś nie potrafiłbym ich wyrzucić) to aż się łezka w oku kręci…

Kto dalej? Wydawnictwa chyba pominę. Nie mam po prostu do nich tak emocjonalnego podejścia. Oczywiście – bez Copernicusa, bez Maga, bez ISY czy Portala (Portalu? Właściwie nie wiem, jak to się odmienia) nie byłoby polskiego RPG. Ale wydawnictwo to tylko pewna instytucja, a ja chcę dziś podziękować ludziom. Mimo wszystko wypada chyba podziękować ludziom, którzy z różnym skutkiem podjęli się karkołomnego zadania wydawania RPG z jakimś profitem. Zadania (co wiem z własnego doświadczenia), które z powodzeniem można nazwać szalonym, zważywszy na wielkość rynku i specyfikę odbiorców. Ale dosyć o wydawnictwach.

Jest taki facet, o którym muszę napisać. Tak się jakoś złożyło, że zaczęliśmy się produkować dla szerszej publiczności w tym samym numerze Magii i Miecza. Pamiętam nawet, jak mu zazdrościłem, gdy w kolejnym MiMie przeczytałem, że jego tekst cieszył się większą popularnością od mojego. Tyle tylko, że ja po latach troszkę się mojego tekstu wstydzę, zaś jego artykuł można spokojnie uważać za wzór świetnego, ergowego pisarstwa. Wiecie o kim mowa? To może jeszcze trochę podpowiedzi. To taki facet, który czasem strasznie irytuje, który nie potrafi nigdy siedzieć cicho, zdarza mu się nieco za ostro odpowiedzieć na krytykę, albo obrazić się na tzw. fandom. Taki facet, który ma czelność napisać o sobie, że „jest silny” i pojechać po tych, co silni nie są (bo nic do RPG nie piszą, tylko grają w głupie gry komputerowe). To jednocześnie człowiek, który zaprzecza prawom biologii i fizyki, bo przy ilości pomysłów jakie posiada, mózg powinien nie mieścić mu się w czaszce. Człowiek, który swoim zapałem potrafi zarazić innych, człowiek, który wbrew wszystkiemu prowadzi wydawnictwo i mimo upływu lat pozostaje wciąż erpgowym idealistą. Człowiek, który ma marzenia i o nie walczy. Ilu z nas potrafi walczyć o swoje marzenia? Myślę, że teraz już naprawdę wiecie o kim mowa. Trzewik… kurdę… kocham cię :-P Ale to cholernie trudna, erpgowa miłość…  Trzewik to chyba osoba do której czuje najbardziej ambiwalentne uczucia na świecie. Jednego dnia jeżdżę po Monastyrze (bo wiadomo: buble, opóźnienie, mechanika jakaś taka żadna, nieścisłości w świecie, itp.), następnego dnia z zapałem przygotowuję kampanię do tego systemu, a potem bawimy się z graczami tak doskonale, że w myślach nie mogę przestać zespołowi Ignacego dziękować z tak fajny system. Gwiezdny Pirat? Och, bogowie, toż to przecie jakiś szmatławiec i pisany nie do mnie tylko do młodych, co D&D tłuką, ale… o kurdę, ale fajny artykuł… O… Jakoś tak mi się cały numer przeczytało.  A do tego jeszcze wszystkie „Portale”, „Władcy Zimy”, „Machina” i mnóstwo ciepłych słów zachęty, gdy wydawaliśmy podręcznik (a wtedy o zachętę naprawdę nie było łatwo). Ignacy – jesteś dla mnie numerem jeden jeżeli chodzi o ludzi, którzy w Polsce walczą o RPG. Tak, „walczą” to chyba najlepsze słowo. I mogę się czasem z Tobą nie zgadzać, możesz mnie czasem wkurzać swoim stylem (bo poczucia własnej wartości Ci nie brakuje, nie?), ale uważam cię za wspaniałego człowieka, który zrobił mnóstwo dla nas – graczy, który ma świetne pomysły i (co równie ważne) umie się nimi dzielić z innymi. Dziękuję. Z całego serca, serdecznie dziękuję. I błagam o nowe podręczniki i nowe systemy, które my, niewdzięczni gracze, znowu będziemy mogli zjeżdżać, a potem… grać w nie do upadłego.  :-)

Rany,  troszkę się na temat Trzewika rozpisałem, nie? Tak to jest, jak się piszę o „kontrowersyjnej postaci”. Dobrze, jedziemy dalej. Wszystkim, którzy jeszcze czytają ten wpis gratuluję wytrwałości :-) Jest masa osób, które wiele wniosły do mojego erpgowego rozwoju, ale postanowił pisać tylko o tych, które wy – czytelnicy, macie szanse znać. Pozostali, moi przyjaciele i znajomi (choć wielu z nich nie widziałem już od lat) są mam nadzieję świadomi mojej wdzięczności. Za wszystkie sesje, za wszystkie postacie, za wszystkie pomysły. Znalazłem sobie jednak jeszcze jednego typa, o którym zapewne słyszeliście, więc mogę mu tutaj podziękować. Ja to chyba mam szczęście to kontrowersyjnych postaci… Tym razem padło na jegomościa, którego można by zwać człowiek-flame. Na jakim forum się nie pojawi, rozróba gwarantowana. Oto kolejny typ, który nie boi się mówić, co myśli. I tym większym zaskoczeniem było dla mnie, gdy entuzjastycznie podszedł do projektu Poza Czasem. Seji (bo o nim właśnie mowa) może spokojnie uchodzi za największego pośród „skostniałego fandomu” zwolennika tego systemu. Nie sądzę, żeby sam podręcznik tak mu się podobał. Myślę raczej, że podobało mu się, że ktoś chce zrobić coś nowego w erpgowym światku. I wspierał nas szalenie konsekwentnie, nawet wobec druzgoczącej krytyki, z którą wiele razy się spotkaliśmy. Dzięki Seji, naprawdę, naprawdę doceniamy wszystko, co dla nas zrobiłeś :-)

Czy to już wszyscy? A gdzież tam. Są jeszcze autorzy wszystkich polskich systemów, które się kiedykolwiek ukazały. Ludzie, daliście nam masę radochy, za którą na zawsze będziemy wdzięczni. Pewnie, wasze systemy na pewno miały jakieś wady. Ale były i my, gracze, mogliśmy dzięki nim na wiele, wiele godzin przenosić się do innych światów. Dziękuję.

A teraz podziękowania szczególne, bo dla miasta. Nie wiem, czy Wy to też tak czujecie, ale jest dla mnie jedno naprawdę szczególne miejsce na erpgowej mapce Polski. Od razu zaznaczam, że w wielu miejscowościach nie byłem, więc pewnie nie zdaję sobie sprawy, że takich punktów jest znacznie więcej. Ja znam jedno i na nim się skupię. Mowa o Lublinie. Miasto erpgowców, którym się chce. Prężne stowarzyszenie, wielki konwent, masa pozytywu. Wszystkim lublińskim erpgowcom, a zwłaszcza tym związanym z Cytadelą Syriusza życzę dalszych sukcesów w ergowej karierze. Jak się patrzy na Wasze zaangażowanie, to jakoś tak serce rośnie. Dzięki chłopaki i dziewczyny.

Komu jeszcze należą się podziękowania? Myślę, że zrozumiałem to dobrze, po naszych ostatnich prelekcjach na Falkonie. Dziękuję serdecznie każdej osobie, której zdarzyło się rzucić na temat erpgowy choć jedną konstruktywną uwagę. Dziękuję za każdy pomysł, klimat i przygodę, którą podzieliliście się z innymi. Za każde słowo wsparcia, za każdą dyskusję, za każdą anegdotkę, za każdy zorganizowany konwent, wreszcie za każdy kupiony podręcznik do dowolnego systemu. Razem tworzymy ten nasz erpgowy światek i razem jesteśmy za niego odpowiedzialni. Dzięki Wam wszystkim :-)

Dobra, czas Kończyć ten wpis, myślę, że i tak naprawdę niewielu z Was dotarło do tego punktu. Z tego typu podziękowaniami zawsze jest ten sam problem. Nie ma szans, żeby kogoś niechcący nie pominąć. Dlatego przepraszam wszystkich tych, którzy powinni znaleźć się na powyższej liście, ale zwyczajnie i po ludzku o nich zapomniałem. Ci, którzy znają mnie lepiej, wiedzą, że zapominanie przychodzi mi wyjątkowo łatwo.
A Wy? Chcielibyście komuś podziękować? Widzicie jakieś oczywiste luki w moim wpisie? Dajcie znać – może adresaci kiedyś przeczytają ten tekst wraz z Waszymi komentarzami i damy im trochę radochy… :-)

Wpis opublikowano: on Thursday, November 20th, 2008 at 2:30 am and is filed under Inne. Możesz śledzić odpowiedzi na ten post korzystając z RSS 2.0. Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback z twojej strony.

10 Comments to “Podziękowania”

  1. Seji Says:

    E… ten tego…

    To ja dziekuje za fajna gre. :)
    Sam podrecznik od strony techniczno-graficznej – sami wiecie. ;) Ale tresc byla dobra. A teraz do roboty i pisac druga edycje! ;)

  2. paulo Says:

    (Podpisuję się pod zdaniem Seji :) )

  3. Rogal Says:

    Cóż za te wszystkie nieprzespane noce… Spędzone na grze… Serdeczne dzięki…

    P.S Nie dziękować i nie rozmyślać tylko pisać podręcznik… Oto wola ludu…

  4. Kaśka Says:

    Ja bym chciała podziękować dziobakowi. ;)

  5. PiotrM Says:

    Czy można jeszcze gdziekolwiek dostać podręcznik do pierwszej edycji? Szukałem go wszędzie i nigdzie nie ma. Swój pożyczyłem lata temu osobie, z które urwał mi się kontakt, a mam straszny sentyment do PC…

  6. Magnez Says:

    A ja czekam na jakoweś wieści od obozu Poza Czasem, tzn… czy coś się dzieje a jak tak to co:).

    Bo na razie dziwna cisza zapadła …

  7. Magnez Says:

    A i przede wszystkim dzięki za Poza Czasem edycje pierwszą :)

  8. Ellentir Says:

    Zgodnie z życzeniem – załączam wpis na temat postępu prac. :-)

  9. Kaśka Says:

    PiotrM, PC można co jakiś czas dostać na Allegro.

  10. L4 Says:

    O tak … Magia i Miecz – od tej gazety Wszystko się zaczęło

Leave a Reply


7 − = 0