Polityka podręcznika

Postanowiłem napisać coś na blogu, po dłuższej przerwie, celem wyprowadzenia Was z błędu. Zakładam bowiem, że myśląc o losach drugiej edycji Poza Czasem (o ile ktoś jeszcze w ogóle myśli o Poza Czasem) macie przed oczami znudzonych autorów, którzy dawno już zarzucili pomysł i tylko od czasu do czasu wzdychają, że „jakbyśmy kiedyś to nowe Poza Czasem zrobili, to by dopiero było”. Tymczasem sytuacja jest zgoła inna.

Aby naświetlić ją Wam możliwie najdokładniej, spróbuję opisać co widzę. W kominku bucha wesoło ogień, bo noce sierpniowe bywają już chłodne, w sporej sali drewnianego domku stoją dwa notebooki, na których dwoje twórców (przez duże „tfu”) dzielnie wstukuje kolejne garści notatek i pół-pełnych opisów. Po raz kolejny wyrzuciliśmy tworzenie postaci i całą mechanikę – jaka jest nowa pokażą kolejne testy – na pewno inna od poprzedniej, bo jest efektem flirtów z Changeling: the Lost i rozmów, rozmów, rozmów. No, a poza tym Klanarchia wyszła i nie sposób nie zainspirować się niektórymi fenomenalnymi rozwiązaniami, które tam się pojawiły.

Co ważniejsze, starannie przemyśleliśmy świat i wydaje mi się, że jest bardziej żywy i konsekwentny niż kiedykolwiek. Potrafię już powiedzieć, jak działa Tir Na Danowski system społeczny, kto się z kim bije i dlaczego – to coś, czego (moim zdaniem) zabrakło w 1ed i dało się to dotkliwie odczuć, kiedy prowadzący miał przygotować sesję.

Ale o czym to ja dziś miałem…? Ach, o podręczniku, a właściwie – o podręcznikach. Doszliśmy do wniosku, że wydawanie PC2ed nie ma sensu, jeśli wydamy tylko jeden podręcznik. Ot – powstanie kolejna ciekawostka przyrodnicza, minie trochę czasu i wszyscy o niej zapomną. Tymczasem, graczy trzeba dopieszczać i wspierać, by zwiększyć szanse, że ktokolwiek w ogóle będzie w nasz system grał. Dlatego poza podręcznikiem głównym musi wyjść przynajmniej kilka dodatków – powoli zaczynamy już nawet planować, co się w nich będzie zawierać.

Tu jeszcze jedno zastrzeżenie. Fakt, że chcemy wydawać dodatki nie oznacza, że podręcznik główny planujemy uczynić choćby odrobinę uboższym – to nie wchodzi w ogóle w rachubę.

W każdym razie – nie wydamy podręcznika głównego dopóki pierwszy dodatek nie będzie już „niemal na ukończeniu”, a kolejny nie będzie już „istniał co najmniej w zarysie”. Jeżeli zaczniemy pisać dodatek dopiero po wydaniu podstawki, to (wiemy to z doświadczenia z 1ed) nie ma szans, żeby dodatek ów kiedykolwiek się ukazał. Co to wszystko oznacza? Cóż… możliwe, że na podręcznik główny będziecie musieli poczekać jeszcze chwilę dłużej, niemniej jednak potem macie gwarancję, że coś się jeszcze do systemu ukaże.

Dobrze, to czy źle? My uważamy, że dobrze, a Wy?

Wpis opublikowano: on Monday, August 10th, 2009 at 9:59 pm and is filed under Inne. Możesz śledzić odpowiedzi na ten post korzystając z RSS 2.0. Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback z twojej strony.

8 Comments to “Polityka podręcznika”

  1. Borejko Says:

    Bardzo słusznie!

  2. Mag (JY) Says:

    Od zawsze uważałem, że 1ed. PC umarło śmiercią naturalną właśnie dlatego, że niewiele się z nim działo, więc uważam że pomysł wydawania dodatków jest bardzo dobry. Tylko czemu musimy jeszcze więcej czekać :D .

    Po zagraniu świetnej sesji 1ed. PC na tegorocznej Toporiadzie czekałem na jakieś wieści. Ponadto będę pewnie prowadził dwie przygody w 1ed. PC i każde słowa informacji o 2ed. powodują, że jeszcze bardziej na nią czekam (wiecie beta testy na szerszej publiczności itp.)…

  3. Pavlo Says:

    Ja sobie nie wyobrażałem Was obijających się, ale skoro temu zaprzeczacie ;P

    Tak swoją drogą – to dobrze, że staracie się uzyskać system jak najlepszy.

    W sprawie polityki dodatku – jeżeli podręcznik nie będzie uszczuplony, to takie rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne. Tylko mam jedną prośbę – nie zaszkodzi, gdy w podręczniku na tytułowej stronie pojawi się numer wydania. Jego brak to jakaś nowa moda, a na prawdę pomaga w sprawdzeniu aktualności książki. W przypadku errat przynajmniej nie będzie zgadywania, jak aktualny jest podręcznik (wiem, że to czarnowidztwo, ale nawet tak ładnie wydana Klanarchia obecnie również potrzebuje errat – na jednej z list brakuje pozycji do wylosowania, kilka razy wcięło znaczek atrybuty i podobne).

    A propos żywotności systemu – wydaje mi się, że dłużej zawsze żyją gry, do których łatwo może społeczność fanowska stworzyć nowe materiały (jak klasy, zaklęcia, atuty, magiczne przedmioty etc. w przypadku DnD).

    O, i jeszcze na stracie jakaś książeczka z kilkoma gotowymi przygodami :) . Wiem, że w podręcznikach często znajduje się jakaś przykładowa przygoda, ale bądźmy szczerzy – w takich wypadkach zawsze jest za mało miejsca, by przygoda była rozbudowana. Taka książeczka z kilkoma nie powiązanymi ze sobą przygodami byłaby ciekawym rozwiązaniem.

  4. Ellentir Says:

    @Mag: Musicie jeszcze poczekać, bo trzeba przygotować de facto nie jedną a dwie książki (podstawkę i dodatek). Otwarte beta testy będą na pewno – to mogę spokojnie obiecać. Niestety, nijak nie jestem w stanie powiedzieć kiedy.

    Powoli szykujemy też konwent/spotkanie między-edycyjny, podczas którego będziemy chcieli pokazać jak najwięcej z tego, co już do 2ed powstało. Tu znowu termin jest nie do odgadnięcia, mamy już za to lokalizację i nazwę – “Bieszczakon-Pozaczakon” (uważam, że jest urocza).

    @Pavlo: Obiecuję, że edycja będzie jasno oznaczona. Erraty nie unikniemy na pewno, ale taki już jest urok wydawania czegokolwiek na papierze. :-)

    Co się tyczy “książeczki z przygodami”, to jeszcze nad tym myślimy. Alternatywą jest np. wydawanie pojedynczych przygód w PDFach (coś, jak WhiteWolf z nWODem) – tu jeszcze żadne decyzje w każdym razie nie zapadły.

    Na pewno jednak nowa edycja będzie znacznie przyjaźniejsza MG, to znaczy – łatwiej będzie przygotować do niej przygodę, czy całą kampanię.

    O przyjazności MG i konwencie napiszę za jakiś czas w osobnych postach, a na razie: Dzięki za komentarze :-)

  5. Miroe Says:

    Jakkolwiek dłuższe (jeszcze) czekania nie bardzo mi w smak, to każdy pomysł zwiększający potencjalną żywotność systemu wart jest przyklaśnięcia.

    Czekam z niecierpliwością na wieści o konwencie i przede wszystkim betatestach (to bodaj jedyny system, w którego testowaniu mam szczerą ochotę uczestniczyć).

  6. Jagmin Says:

    Wiem, że pewnie “kochacie” PC niemal jak swoje dziecko i nikogo najchętniej byście nie dopuścili do niego. Sam zacząłem interesować się PC niejako przypadkiem nie mając podręcznika i nie grając w nie. Może jednak potrzebujecie karty postaci od starego karciarza? Miałem zrobić autorską wersję do pierwszej edycji ale jak już jesteście przy drugiej? Nie mniej proszę o kontakt.

  7. Mag Says:

    Bierzcie go… Dobry jest :D … A do tego i tak zrobi swoją to czemu go nie wykorzystać :D

  8. Ellentir Says:

    Cóż mogę powiedzieć? Liczę na udaną współpracę. :-) Ale nie ma co się spieszyć z kartą postaci, jak mechanika jest cały czas rozbabrana i co chwila coś z niej wypada, albo do niej wpada…

Leave a Reply


+ 2 = 7